Znowu o księżach

mar 6, 13:54

Czy chcesz zrobić chrzest dziecku swemu to temat na inny wątek, na szybko można przyjąć taką postawę, że być może nasze dziecko będzie chciało później iść drogą chrystusową, to będzie nam miało za złe, że nie ochrzciliśmy go w stosownym czasie. Oczywiście można to zrobić później, ale niesmak pewnie pozostanie. Wracając do, doszedłem do wniosku, że jednak chrzest się odbędzie, zapobiegliwie lekko wcześniej zaczęliśmy załatwiać sprawy, aby nie było problemów – taka postawa życiowa. Pierwsza wizyta u księdza żeńskiej części – wszystko w porządku, przypomniał sobie jak w ubiegłych miesiącach czynił honory przy innych sytuacjach życiowych. Zapisał kolejną datę spotkania, ja przybyłem ze świadkiem na umówioną godzinę. Mieliśmy spisać wszelkie formalności, dlatego uzbroiłem się po zęby w dokumenty i papierki. Po kilku dosłownie minutach ksiądz odebrał telefon od jakiś swoich przydupasów, którzy czekają na niego przed kośiołem i chcą chyba śpiewać jakieś pieśni pochwalne, trenować przed mszą czy coś, spojrzał na nas i powiedział – tutaj użyję swojego słownictwa, słuchajcie chłopaki, teraz mam was lekko w dupce, mam ważniejsze sprawy, to że byliśmy umówieni to powiedzmy sobie szczerze, też mam w dupce, lećcie już i spotkamy się na dzień przed i wszystko uzupełnimy. Nom ok, przed dzień, żeńska część odbyła wizytę, ksiądz niczego nie pamięta, twierdzi, że w tym kościele nie ma żadnych mszy na tą godzinę, a już tym bardziej chrztu, nie ma nic zapisane w zeszycie … jebnąć mu ?

Mnie się wydaje, że niebawem ludzie młodsi, których nie da się już tak ustawiać po kątach jak nas, naszych rodziców, którzy wychowywali nas w takim duchu i teraz jeszcze to pokutuje, zrobią z tym bajzlem porządek, bo inaczej tego nie widzę. Nie wiem za kogo ci ludzie się uważają, nie wiem czy tylko z nimi tak jest, pewnie nie, bo niedawno w urzędzie czułem się podobnie, jakbym się cofnął w czasie, gdzie urzędas tupał nogą i wszyscy się kulili. Optymizm jest najważniejszy, nie ma zgody i akceptacji dla takiego traktowania ludzi, nigdy nie będzie, problem jest jeszcze taki, że wiele osób nie może się od tej matni oderwać i staje murem. Na szczęście ten tekst jest tylko świadectwem czasów, niczego więcej, a czas płynie sobie dalej i zmienia wiele rzeczy.

Twój Nard

Wiara,

---

Komentarze

Komentowanie zakończone dla tego artykułu

---