Błąd znacznika:  ->  Textpattern Warning: Znaczniki PHP są nie zalecane  on line 1151
Mój nard: Kolejka

Kolejka

Jan 22, 22:40

Temat ów, może wprowadzić w błąd, gdyż tyczy się innej kolejki niż ta, którą można powszechnie mieć na myśli, chociaż ta, o której będziemy rozprawiać przez moment, również do powszechnych należy. Mówić zatem nie będziemy o lokomotywie czy miniaturce piko, ale o kolejce, w której co jakiś czas zmuszeni lub nie – stoimy. Zwracam uwagę również na ten fakt, z tego powodu, iż mogą być osoby, które myślą podobnie, albo które po prostu zostały w podobny sposób skonstruowane przez stwórcę, że zwracają na to uwagę. Dlatego też ten artykuł ma im dodać otuchy – nie jesteście sami, jest chociaż jedna osoba, która ma podobny defekt, o ile tak to można nazwać. Pierwsza sprawa, którą chcę poruszyć to odległość. Nie wiem skąd się to bierze, może jakieś przyzwyczajenia z dawnego systemu, ale są tacy co stojąc w kolejce (mowa w przykładzie po poczcie i podobnych) muszą stać minimetry za poprzednim petentem. Jakby chciał oszczędzać miejsce, którego w tych czasach już nie brakuje. Tak bliskie stanie za osobą przed nami, ma swoje następstwa, dana osoba podchodzi do okienka, a ta jest tuż za nią i ze wścibskim wzrokiem obserwuje co dana osoba wysyła, płaci, kupuje, etc. Nie wiem teraz właśnie czy to chodzi bardziej o te przyzwyczajenia z dawnych czasów i ściśniętych kolejek, czy właśnie wścibskość. Zwróćcie uwagę jak czasami ludzie kolejni w kolejce są żywo zainteresowani tym, co osoba przy okienku robi, ich wzrok, a to co dzieje się w ich głowach, te myśli, które szybko podążają za kolejnymi rachunkami, kwitami podawanymi kasjerce. Pomijam fakt, że nie na wszystkich pocztach jest napis o tym iż tylko jedna osoba może znajdować się przy okienku. Wścibskość, cecha polaka czy człowieka ? Inna kolejka jest w markecie, są takie gdzie trzeba do “warzywniaka” podejść, aby zważyli, stajesz w kolejce, ale nie widzisz ludzi tylko koszyki. Ludzie od tych koszyków ładują sobie, różne inne rzeczy, a koszyk czeka za nich – spryt ? Idziesz z koszykiem do kasy, a tam znowu koszyki, które masz kopach lub popychać, jak kolejka posuwa się do przodu, bo dana osoba jeszcze sobie skoczy po pasztet, albo co innego. Nie żeby zapomniała, bo robi to świadomie, ale oszczędza czas, bo koszyk już “idzie” do kasy, a ona kończy wybór produktów – spryt ? Na sam koniec dowalę do pieca, są takie taśmy w marketach, gdzie kładzie się produkty i są też takie listewki, które mają odgrodzić produkty jednego klienta od drugiego. Są różne wersje listewek, ale na przykład w piotrze i pawle są takie z napisem z jednej strony następny klient. Ważne jest to, że ten napis jest z jednej strony i można go położyć na dwa sposoby, albo my widzimy napis, albo widzi go kasjerka. Sens tej listewki w moim mniemaniu jest taki, aby to właśnie kasjerka widziała napis – następny klient, ale nie. Bezmyślność ludzka i automatyczność podejmowania decyzji jest taka, że na prawdę mało kto świadomie kładzie listewkę napisem do pani kasjerki. Przeważnie ludzie patrzą na napis, czytają, przetwarzają informację, coś tam strzeli w głowie, iskra pójdzie i kładą napisem do siebie, bo jakby inaczej. Proszę o wybaczenie jeśli kogoś tym uraziłem, może kogoś rozśmieszyłem, nieważne, jak napisałem we wstępie, taki jestem, widzę to, nie umyka to mojej uwadze, walczyć mi się z tym nie chcę. Być może ma to jakiś ukryty cel, że tak jest, tak samo jak to, że teraz to napisałem tutaj. koniec.

Twój Nard

Wolnotok,

---

Komentarze

Komentowanie zakończone dla tego artykułu

---