Błąd znacznika:  ->  Textpattern Warning: Znaczniki PHP są nie zalecane  on line 1151
Mój nard: Dyskusja dialog

Dyskusja dialog

Jan 22, 22:43

Któż nie lubi prowadzić dyskusji, pytanie jest tylko takie, czy często jesteśmy zadowoleni z jej przebiegu ? Kiedy spotykamy się ze znajomymi czy innymi ludźmi i wymieniamy się informacjami na różne tematy, można dostrzec kilka ciekawych zjawisk, o których słów parę poniżej. Na początek chciałbym opisać moją wizję dialogu, chociaż jaka tam ona moja. Kiedy dwóch ludzi się spotyka dajmy na to w barze i zaczynają ze sobą rozmawiać, występuje tam zjawisko, które można nazwać “ja jestem mędrszy”. Polega ono na tym, że rozmawiając na jakiś temat, jeden drugiemu próbuje udowodnić, że ma rację. Nie będziemy spekulować, że często jest tak iż żaden z nich nie ma racji, ale nie odbierajmy i dobrej zabawy. Sytuacja się lekko komplikuje, kiedy grono rozmówców się powiększa, wtedy można nawet zauważyć jak to w towarzystwie próbuje zaistnieć tak zwany samiec alfa, który pozjadał wszystkie rozumy i na każdy temat ma coś ciekawego do powiedzenia. I tak dalej, dyskusja w moim przekonaniu nie jest tym co opisałem powyżej, ani tym co powszechnie się obserwuje. Ogólnie można sobie popierdzielić, ale kiedy rozmawiamy poważniej, to mnie akurat nie interesuje to czy ja mam rację czy ktoś ma rację. Chcę dojść racji, to wszystko. Posunę się jeszcze dalej. Idealnie byłoby, gdyby mój rozmówca pojmował to tak samo jak ja i widział w dialogu wspólne dążenie do prawdy, coś jakby stworzony team, który próbuje za pomocą jednej czy drugiej strony wywieźć sobie odpowiedź na zadane pytanie. Ja w dialogu nie chcę rywalizować, chcę stanąć w szranki w zagadką i mieć po swojej stronie rozmówców, którzy również czują, że kiedy ja mówię, nie, tak być nie może bo to i tamto, to nie mam zamiaru walczyć ale wykazać inne spojrzenie i podzielić się nim z ogółem i poddać go osądowi. Dojście do prawdy nie postrzegam jako zwycięstwo jednostki dialogu, ale całej grupy w niej uczestniczącej, czy może czynnie go zabierającej. Wiem, że to może jest utopia i da się w ten sposób dyskutować tylko w nielicznych przypadkach, ale z moich obserwacji wynika, że takich przypadków w powszechnym użyciu nie ma wcale. Po części wynika to zapewne z ludzkiego charakteru, każdy chce być podziwiany w tłumie, nikt nie lubi dzielić się zwycięstwem, a pewnie można by i znaleźć więcej tego typu cech, które są za te smutne dialogi odpowiedzialne. To tyle, mam nadzieję, że są jednak osoby, które w dialogu chcą upatrywać coś podobnego co ja, osoby, które podzielają opinię, że czasami w kupie siła.

Twój Nard

Wolnotok,

---

Komentarze

Komentowanie zakończone dla tego artykułu

---